Sekret Zdrowia
Newsletter zapisz się

Flexitol- jeden krok do zdrowych stóp.

Serdecznie witamy

na oficjalnej stronie internetowej

Biuletynu edukacyjnego o zdrowiu

SEKRET ZDROWIA i urody

Sekrety zdrowia i urody

w zasięgu ręki

każdego Pacjenta


Kuba - wyspa jak wulkan gorąca…

Co wam przychodzi do głowy, myśląc – Kuba? Pierwsze skojarzenia związane są z pewnością z postaciami kubańskiej rewolucji z Che i nieśmiertelnym Fidelem. W drugiej kolejności większości na myśl przychodzą stare samochody, cygara i rum. Może nie w tej kolejności, ale jednak …To zabawne, bo te skojarzenia są tak silne, że aż przesłaniają pewien istotny fakt, że Kuba jest karaibską wyspą i to jedną z największych. A skoro wyspa na Karaibach, to największą jej atrakcją powinny być cudowne plaże i niewiarygodnie błękitna woda. Równie interesujące jest wieczorno-nocne życie tej wyspy, jej żywiołowa muzyka i mieszkańcy, którzy, mimo iż biedni, potrafią wspaniale się bawić.  

Ale wróćmy do pierwszych skojarzeń, a dokładniej do rumu. Tego na Kubie nie brak. Najczęściej pije się go z colą, co w połączeniu tworzy „cuba libre”, jeden z najbardziej znanych na świecie trunków kojarzonych z tą karaibską wyspą. Co ciekawe, jego pomysłodawcą są Amerykanie, którzy wyzwolili Kubę z rąk Hiszpanów. W konsekwencji wiele lat później okazało się, że na Kubie jest więcej rumu „libre”, niż by jej mieszkańcy sobie życzyli.

 

Jednak dość tych niepraktycznych informacji, przejdźmy raczej do konkretów.

Noclegi

To nieprawda, że Kuba jest droga. Dość kosztowny jest pobyt w hotelach, które nota bene mogą zaskoczyć europejczyka, ponieważ ich ekskluzywność w zdumiewający sposób daje się pogodzić z nieproszonymi gośćmi, takimi jak karaluchy czy szczury. Natomiast, gdy zdecydujemy się poznać życie przeciętnego kubańczyka i jadać w knajpkach odwiedzanych przez tubylców okaże się, że Kuba jest zaskakująco tanim miejscem. Pod warunkiem jednak, że orientujemy się w realnej wysokości cen, bo Kubańczycy często wykorzystują sytuację, że większość turystów nie rozróżnia zarówno pieniędzy, jak i ich wartości. Na Kubie nie wolno oficjalnie przyjmować turystów w domach, więc mimo, że tubylcy są mili i życzliwi nie możemy liczyć na tanie kwatery prywatne. Mamy więc do wyboru, stosunkowo drogie hotele oraz rodzaj pensjonatów, z oficjalnymi zezwoleniami na wynajem pokoi (casa particular). Co do ich standardu – powinny być wyposażone w wentylator (to naprawdę ważne), mieć dostęp do lodówki, oferować zmienianie pościeli itd., ale w praktyce bywa różnie. Ceny zaczynają się od 10 CUC, ale już za 15-20 dostaniemy nocleg ze śniadaniem.

Na dostęp do Internetu lepiej nie liczyć. Zasięg telefonów komórkowych raczej nie sprawia kłopotów. Gorzej jest z ich naładowaniem, ponieważ napięcie w sieci wynosi 110V (60 Hz), w niektórych miejscach można liczyć na 220V (60 Hz), ale jeszcze większym problemem może być fakt, że na Kubie stosuje się wtyczki z prostokątnymi płaskimi bolcami, a kupienie przejściówek na miejscu jest to prostu niewykonalne.

A propos waluty na Kubie

W praktyce, na Kubie prawie w ogóle nie można znaleźć bankomatów, warto więc zabrać ze sobą gotówkę i to lepiej w postaci euro niż dolarów, które nie są lubiane w tym miejscu i wymiana ich w miejscowych kantorach obciążona jest sporym wydatkiem (10%).

Oficjalnie funkcjonują dwa rodzaje pieniędzy:

  • peso kubańskie (peso cubano, moneda nacional) tzw. CUP (czyt. kup)
  • peso wymienialne (peso convertible, kubański dolar) tzw. CUC (czyt. kuk)

Przy czym jedno peso wymienialne ma wartość około 25 peso kubańskich. W powszechnym użyciu nie stosuje się nazw waluty, lecz jej skróty. Peso wymienialne, czyli kuk, jest bardziej cenione przez Kubańczyków, ponieważ można za nie kupować produkty w sklepach przeznaczonych tylko dla turystów, natomiast peso kubańskie, czyli kup jest walutą, w której zarabiają Kubańczycy i za którą kupuje się produkty w normalnych sklepach. Jeśli zamierzacie więc poznać prawdziwe życie tego niezwykłego miasta, lepiej zaopatrzyć się w realną walutę, bo za peso wymienialne można wszystko kupić tylko w hotelach i ich okolicach. Warto też mieć świadomość, że przeciętny Kubańczyk zarabia średnio 15 CUC, więc ceny w kafejkach i na bazarach nie mogą być wysokie.

Na Kubie jednym z nominałów są 3 peso. Zarówno moneta, jak i banknot. Niezwykłym wzięciem wśród turystów cieszą się banknoty i monety o tej wartości z wizerunkiem Che Guevary.  Dla turystów mają one wartość numizmatyczną i stanowią swoistą pamiątkę z Kuby. Dla Kubańczyków, którzy chętnie sprzedają je z ogromnym przebiciem za jednego dolara, to źródło niezłego zarobku.

Wyżywienie

W hotelowych restauracjach zjemy w czysto europejskim stylu i za europejskie ceny. Prawdziwie kubańską kuchnię możemy poznać w knajpkach dla Kubańczyków. Warto wiedzieć, że tam do każdego posiłku zwyczajowo podaje się wodę z kranu – za darmo. Jej picie jest raczej bezpieczne. Lokalnym kolorytem jest domowe jedzenie, sprzedawane „z okien”, które jest smaczne i tanie – spaghetti średnio za 10 CUP, pizza od 5 – 25 CUP w zależności od nadzienia, kanapki 3 -10 CUP, czy soki owocowe domowej roboty od 2 CUP.

Paszporty, wizy i zezwolenia

Wjeżdżając na Kubę, musimy okazać paszport i wizę turystyczną. Co istotne, paszport musi być ważny jeszcze przez co najmniej sześć miesięcy, naszego wjazdu na Kubę. O wizę turystyczną (tarjeta de turista) powinniśmy się postarać w kubańskim konsulacie, czasem załatwiają ją za nas biura podróży. Wiza pozwala nam na pobyt nieprzekraczający sześćdziesięciu dni. Oficjalne przepisy nakazują, by turysta wjeżdżając na wyspę miał zarezerwowane minimum trzy noce w hotelu.

Zaufali nam